Za słowa „giń człeku” do Owsiaka schorowana emerytka skazana na pół roku w zawieszeniu

Przed sądem w Toruniu skazana została pani Izabela, 67-letnia emerytka, która w internetowym wpisie pod adresem Jerze Owsiaka, szefa Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, użyła słów „giń człeku”. Komentarz był jednym z wielu emocjonalnych wpisów, w których domagała się ujawnienia finansów WOŚP.

Sąd wymierzył emerytce karę 6 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na rok próby. Dodatkowo orzekł jej zakaz zbliżania się do Owsiaka na mniej niż 50 metrów, zakaz kontaktowania się oraz zakaz wypowiadania się o sprawie w jakikolwiek sposób.

Wyrok nie jest prawomocny – obrona zapowiada apelację po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia.

„Wyrok wobec p. Izabeli jest nie do przyjęcia. Państwo silne wobec słabych, anonimowych i biednych. Oczywiście będziemy apelować!”

– zapowiedziała we wpisie na portalu „X” obrońca emerytki mec. Magdalena Majkowska.

Groźba karalna? „Niech to szlag trafi!”

Wielu prawników analizujących sprawę podnosi wątpliwości, czy wypowiedź emerytki można kwalifikować jako groźbę karalną. W języku polskim funkcjonuje wiele ostrych, pejoratywnych sformułowań używanych do wyrażenia irytacji lub krytyki – takich jak: „niech cię szlag trafi”, „niech to piorun trzaśnie”, „obyś sczezł”, „niech diabli wezmą”, „idź do diabła”, „bodajbyś przepadł” – które zgodnie z ugruntowaną doktryną i orzecznictwem nie stanowią realnej, bezpośredniej groźby wobec adresata.

Czytaj także:

Po ogłoszeniu wyroku w internecie zawrzało. Na portalu „X” pojawiły się liczne komentarze krytyczne wobec orzeczenia. W jednym z nich użytkowniczka pisze:

„Sędziowie w Polsce to jeszcze wymiar sprawiedliwości? To jest skandal, by emerytka była skazana na więzienie za irytację na Owsiaka. Każdy ma już dość tego cyrku.”


Warto przypomnieć, że podczas wcześniejszej rozprawy Owsiak zaproponował emerytce ugodę – w zamian za publiczne przeproszenie go miał odstąpić od sądowego dochodzenia roszczeń. Pani Izabela uzależniła jednak przeprosiny od wzajemnego gestu ze strony Owsiaka: przeprosin za głośne billboardy „WOŚP z sepsą” z jesieni 2023 roku. Sam Owsiak przyznał niedawno, że kampania ta była wyrazem jego zaangażowania politycznego, czemu wcześniej wielokrotnie zaprzeczano.

Dalsza część tekstu pod zdjęciem. 

Grafika: WOSP.org.pl

Jerzy Owsiak nie spełnił tego warunku, zatem do przeprosin ze strony emerytki z Torunia nie doszło. Sprawę relacjonowały wówczas liczne media.

Jak wskazywał m.in. Ordo Iuris, sprawa rodzi poważne pytania o granice wolności słowa, proporcjonalność reakcji państwa i to, czy emocjonalny – choć niewłaściwy – komentarz osoby starszej powinien skutkować tak daleko idącymi sankcjami karnymi i zakazami wypowiedzi. Kary więzienia w zawieszeniu dla seniorki od początku domagała się prokuratura, kwalifikując jej czyn jako „nawoływanie do popełnienia zbrodni i kierowania gróźb karalnych wobec prezesa Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy”.

Jerzy Owsiak i kontrowersyjna WOŚP

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy to fundacja założona w 1993 roku przez Jerzego Owsiaka. Co roku organizuje ogólnopolskie finały zbiórek na rzecz ochrony zdrowia, deklarując przeznaczanie środków głównie na zakup sprzętu medycznego dla szpitali. WOŚP od lat budzi także kontrowersje – dotyczą one m.in. przejrzystości finansów, relacji z podmiotami powiązanymi z fundacją oraz silnego zaangażowania jej lidera w spory polityczne i światopoglądowe, co czyni organizację jedną z najbardziej spolaryzowanych marek trzeciego sektora w Polsce. Owsiak, który w publicznych wypowiedziach i kampaniach (m.in. głośne billboardy „WOŚP z sepsą” z 2023 r.) wchodzi w bieżący spór polityczny. Zdaniem krytyków podważa to deklarowaną apolityczność organizacji charytatywnej i rodzi pytania o standardy neutralności oraz zaufanie darczyńców.

 

Exit mobile version