Są takie historie, które brzmią jak polityczna legenda, a jednak – gdy padają z ust historyka i świadka zdarzeń – stają się zimnym prysznicem dla naiwnych. Opowieść prof. Grzegorza Kucharczyka o „zaginionych” w berlińskim archiwum tajnych aktach pruskich jurgieltników to nie anegdota dla „akademickiego folkloru”. To lekcja realnej polityki, prowadzonej konsekwentnie przez naszych zaborczych sąsiadów przez stulecia. Lekcja, z której Polska wciąż nie chce odrobić zadania domowego.
Grzegorz Kucharczyk od lat przypomina, że w historii Niemiec nie ma przypadków – jest ciągłość. Ciągłość myśli państwowej, interesu i lojalności wobec własnej racji stanu. W rozmowie na kanale Rymanowski Live opisał sytuację, której był bezpośrednim świadkiem: polski badacz, prowadzący kwerendę w Geheimes Staatsarchiv Preußischer Kulturbesitz, traci dostęp do akt pruskich agentów działających w Rzeczypospolitej w XVII wieku (!). Dokumenty, z których wcześniej korzystał, nagle „zostały zniszczone w czasie wojny”.
Tyle że… nie mogły zostać zniszczone w czasie wojny, skoro niedawno były dostępne.
Jeśli ktoś ma dojście do prof. Kucharczyka, to niech go poprosi o założenie konta tutaj. Zrobimy mu 50 tys. obserwujących w kwartał. pic.twitter.com/SGL7F3rKRS
— Zygfryd Czaban (@CDzwoni) February 1, 2026
Profesor nie ma wątpliwości: ktoś zorientował się, że Polacy zaczynają interesować się listą polskich senatorów pobierających pruski jurgielt. I ktoś uznał, że nawet po trzystu latach lepiej te nazwiska chronić. Nie z powodów archiwalnych, lecz politycznych.
Bo porządne państwo – jak gorzko zauważa prof. Kucharczyk – dba o swoich ludzi, nawet jeśli nie żyją od kilku stuleci.
To zdarzenie nie jest oderwane od szerszego kontekstu. Wręcz przeciwnie – idealnie wpisuje się w analizę, którą historyk od lat prezentuje w swoich książkach i wykładach. Jego najnowsza praca, Histeria i pogarda. Antypolonizm w Republice Weimarskiej (wyd. Bellona), pokazuje, że niemiecka niechęć wobec Polski nie narodziła się w 1939 roku. Ona była systemowo produkowana wcześniej – w publicystyce, nauce, kulturze i polityce Republiki Weimarskiej.
Warto w tym miejscu przypomnieć wykład prof. Kucharczyka zarejestrowany przez PRAWY PROSTY EU. To jeden z tych materiałów, które nie starzeją się ani o dzień.
Prof. Grzegorz Kucharczyk: Przeszkody w niemieckim planie budowy „Cesarstwa Mitteleuropa”
„Mitteleuropa” – idea imperialna według Naumanna Termin „Mitteleuropa” pojawił się w niemieckiej myśli politycznej już w XIX wieku, ale prawdziwe...
Czytaj dalejDetailsProfesor w precyzyjny, spokojny sposób pokazuje, czym był niemiecki projekt Mitteleuropy i dlaczego Polska od samego początku stanowiła dla niego przeszkodę. Nie partnera. Nie „młodszego brata”. Przeszkodę. Wykład dziś – w dobie sporów o reparacje, suwerenność i niemiecką dominację w UE – brzmi wręcz proroczo. Zdecydowanie warto do niego wrócić.
Podobnie jak do całego podcastu na Rymanowski Live, w którym prof. Kucharczyk mówi nie tylko o archiwach i agentach, ale też o historycznych korzeniach niemieckiej nienawiści do Polaków, o micie „europejskiej winy i niemieckiego nawrócenia”, filmie Norymberga i jego zgodności z faktami oraz o realnych (a nie życzeniowych) perspektywach reparacji wojennych.
Cały podcast dostępny jest poniżej.
To rozmowa, która nie karmi emocji, lecz rozbraja złudzenia. Pokazuje, że jeśli Polska chce być traktowana poważnie, musi najpierw sama zacząć traktować poważnie własną historię – także tę niewygodną. Bo inni odrabiają swoje lekcje od setek lat.
