Czarne chmury nad Robertem Czechowskim, dyrektorem Lubuskiego Teatru w Zielonej Górze i nagrodzonym działaczem KOD. Rzecznik Dyscypliny Finansów Publicznych stawia zarzuty dotyczące nieprawidłowości finansowych w tej instytucji kultury. Nieoficjalnie wiadomo, że dotyczą one dwóch osób – w tym właśnie obecnego dyrektora teatru. Czy kwestia możliwych nadużyć będzie wyjaśniona, czy pozostanie tylko anegdotą jak „rtęć w Odrze”?
Sprawa dotyczy nieprawidłowo zawieranych umów, niezgodnego z prawem wydatkowania środków publicznych oraz sposobu zarządzania instytucją kultury podległą Urzędowi Marszałkowskiemu Województwa Lubuskiego.
Audyt, który wiele ujawnił – i niczego nie zmienił
Sprawa sięga co najmniej jesieni 2024 roku. Dr Michał Mirecki, biegły sądowy Sądu Okręgowego w Warszawie, przygotował audyt, z którego wynikały nieprawidłowości finansowe i organizacyjne sięgające setek tysięcy złotych.
Fragment audytuAudytor wskazał m.in. na naruszenie dyscypliny finansów publicznych przez dyrekcję teatru w latach 2021–2023, przekroczenie zakresu upoważnień do wydatkowania środków publicznych, brak dokumentacji potwierdzającej zgodę Zarządu Województwa Lubuskiego na dodatkowo płatne zajęcia twórcze wykonywane osobiście przez dyrektora oraz dotyczącej zagranicznego wyjazdu służbowego do Edynburga a także niestosowanie procedur dotyczących wydatków do 130 tys. zł netto. Najpoważniejszy zarzut dotyczy jednak braku zapewnienia zasad gospodarności, celowości i efektywności.
Audytor sygnalizował także opieszałość dyrekcji w przekazywaniu dokumentów, o czym informowany był Urząd Marszałkowski.
Jak czytamy w audycie (całą jego treść udostępniamy tutaj):
„Największą pozycją kosztów ogólnych LT są koszty zarządu – 98% kosztów ogólnych. Koszty zarządu wzrosły między 2023 a 2022 rokiem o 1,48 mln zł (+23% r/r). Wynagrodzenia i składki ZUS wyniosły w 2023 roku 5,455 mln zł – blisko 70% kosztów zarządu. Łączny wzrost kosztów wynagrodzeń w latach 2021–2023 wyniósł 1,454 mln zł (+49%).”
Audyt powstał. Konsekwencji wobec dyrektora – brak.
Janusz Młyński – sygnalista pod ostrzałem…
Kilka tygodni później sprawą zaczyna interesować się Janusz Młyński, aktor i dziennikarz, wieloletni pracownik teatru oraz przewodniczący działającego tam związku zawodowego. Od tego momentu staje się – jak twierdzą jego współpracownicy – wrogiem numer jeden dyrektora.
Jak pisał jeden z internautów:
„Wynik audytu mówi wszystko. Widać, że dla tych z układu wciąż za mało, żeby sprawie łeb ukręcić. Teraz będą szukać haków na pana Janusza Młyńskiego. Skąd my znamy takie mataczenia”.
„Hak” się znalazł. Młyński – mimo ochrony przedemerytalnej i związkowej – zostaje zwolniony prze Roberta Czechowskiego pod zarzutem dyscyplinarnym. Aktor miał spowodować swoimi wypowiedziami „utratę zaufania” dyrektora.
To jednak nie koniec szykan wobec sygnalisty. Na portierni teatru pojawia się „list gończy” z poleceniem niewpuszczania go do budynku. Widzą go także osoby postronne.
Sprawę szykan opisał dziennikarz śledczy Maciej Piotrowski w reportażu wyemitowanym w Telewizji Polskiej w likwidacji. Pisze o tym także portal TVP Info.
Dalsza część tekstu pod wideo.
Po emisji reportażu, także Maciej Piotrowski miał spotkać się z naciskami – zarówno ze strony lokalnego establishmentu politycznego, jak i środowisk medialnych powiązanych z władzą wojewódzką.
…a Czechowski dotychczas pod kloszem
Dlaczego Robert Czechowski znajdował się dotąd pod ochronnym parasolem Zarządu Województwa Lubuskiego, zdominowanego przez Platformę Obywatelską i Polskie Stronnictwo Ludowe? Dlaczego – mimo niekorzystnych wyników audytu zleconego przez sam Urząd Marszałkowski – nie został nawet zawieszony?
Kluczem może być polityczna fraternizacja. Sam Czechowski nigdy nie krył niechęci wobec poprzedniej władzy i szczycił się swą „walką o demokrację”. Został nawet wyróżniony za swe dokonania na tym polu podczas niedawnej gali z okazji 10-lecia Komitetu Obrony Demokracji.
Czy chodziło o demokrację – czy raczej o konfitury? Wniosek Czytelnicy muszą wyciągnąć sami.
Pieniądz, który „jest niczyj” a już na pewno nie aktorów
Janusz Młyński pisał niedawno na Facebooku o patologiach finansowych w branży teatralnej:
„Pieniądz w teatrze nie bierze się od widza, tylko z dotacji. A skoro pieniądz jest państwowy, czyli niczyj, to wydaje się go jak w biurokracji: głupio i niesprawiedliwie”.
Aktor związany z teatrem i sztuką od kilkudziesięciu lat z pewnością wie co pisze.
Warto dodać, że Rzecznik Dyscypliny Finansów Publicznych badał jedynie wycinek audytu, nie jego całość. W samym audycie znajdują się zapisy, które mogą wskazywać na podejrzenie popełnienia przestępstwa, a nie tylko naruszenie dyscypliny finansów publicznych.
Część ewentualnych zarzutów wobec Roberta Czechowskiego już uległa przedawnieniu, a obecnie można dochodzić roszczeń za nieprawidłowości od 2023 roku, co może tłumaczyć opieszałość Urzędu Marszałkowskiego wobec managera Lubuskiego Teatru.
Czy sprawa zostanie zamieciona pod dywan i będzie tylko anegdotą jak słynna marszałkowska „rtęć w Odrze”? Myślę, że nie sądzę!













![Pożegnanie z Unia Demokratyczną [FELIETON] 15 Pożegnanie z Unia Demokratyczną [FELIETON]](https://www.prawyprosty.eu/wp-content/uploads/2025/06/ZAKAZ-HD-Pozegnanie-z-UD-120x86.jpg)


