Abonament rtv od wszystkiego co ma ekran! WSA: firmy też muszą wybulić na likwidację [FELIETON]

Abonament rtv od wszystkiego co ma ekran. WSA: firmy też muszą wybulić na likwidację

Fot. Getty Images

Są takie pomysły, które brzmią jak żart opowiadany przy kawie. Problem zaczyna się wtedy, gdy okazuje się, że to nie żart, tylko wyrok sądu.

Otóż według najnowszej wykładni Naczelnego Sądu Administracyjnego abonament RTV należy się już nie tylko od telewizora czy radia. Wystarczy urządzenie przystosowane do odbioru sygnału. Czyli komputer. Laptop. Smartfon. W zasadzie wszystko, co ma ekran i dostęp do internetu.

W praktyce oznacza to, że przedsiębiorca może zapłacić 329 zł rocznie… i to za każdy firmowy komputer. Nie za oglądanie telewizji. Nie za korzystanie z radia. Wyłącznie za sam fakt, że urządzenie mogłoby coś takiego odebrać.

Logika tego rozwiązania jest mniej więcej taka, jakby wprowadzić obowiązkowe OC od samochodu tylko dlatego, że ktoś posiada garaż. Przecież zawsze istnieje ryzyko, że kiedyś wstawi tam auto.

Najciekawsze jest jednak to, że mówimy o abonamencie na media publiczne, które – jak od ponad dwóch lat słyszymy – znajdują się w „procesie likwidacji”. W teorii są likwidowane. W praktyce ich rachunki bankowe i inwestycje mają się znakomicie!

Abonament RTV to zresztą jeden z najbardziej długowiecznych reliktów PRL. Kolejne ekipy polityczne zapowiadały jego likwidację. Z reguły bardzo stanowczo – ale zawsze wtedy, gdy były w opozycji. Gdy przychodziło do rządzenia, nagle okazywało się, że jednak lepiej, żeby pieniądze dalej płynęły, a przy okazji można było obsadzić kolejne medialne stanowiska ludźmi szczególnie zasłużonymi dla „umacniania pluralizmu”.

Pamiętamy też, że zawsze kiedy do władzy dochodzi Platforma, abonamentowa śruba zostaje dokręcona. Tak było 15 lat temu, więc i dziś kaska ma płynąć szerzej – także od komputerów i telefonów, które służą do pracy, nauki albo kontaktów z kontrahentami.

Bo przecież zawsze istnieje ryzyko, że ktoś na tym laptopie obejrzy Dorotę Wysocką-Sz­nepf odsłaniającą kulisy (poprzedniej) władzy albo usłyszy w Radiu Zachód Krzysztofa Baługa w (porywającej) rozmowie z Waldemarem Sługockim.

A skoro istnieje ryzyko, to – jak wiadomo – istnieje też abonament.

Exit mobile version